Co jest miarą Twojego sukcesu?

Czy wiesz czego chcesz?

Kontynuując wątek dbania o własne zdrowie psychiczne, mam wrażenie, że warto przyjrzeć się bliżej, co pcha nas w problemy natury emocjonalnej. Często źródłem naszego gorszego funkcjonowania nie są wyłącznie warunki zewnętrzne. Raczej kwestia dotyczy tego, w jaki sposób my sami reagujemy na wydarzenia w naszym życiu.

W serii „365 dni do Twojego sukcesu” często pochylamy się nad zagadnieniami skutecznego działania. Zakładam, że większa świadomość w tym zakresie, pozwoli nam pokierować działaniami w taki sposób, by wyznaczyć i zrealizować cele w zgodzie ze sobą. To z kolei ma pomóc w osiągnięciu osobistego i zawodowego sukcesu. Nagrywając ostatnie odcinki zdałam sobie sprawę, że rzadko zastanawiamy się nad tym czym sukces właściwie dla nas jest. Czasami pogoń za nim może pochłonąć bardzo dużo naszych zasobów energetycznych i psychicznych, a tym samym narazić nas np. na utratę zdrowia. Pytanie – za czym biegniemy?

Czym jest sukces?

Warto zastanowić się czym dla nas jest sukces zanim bezwiednie ustawimy się w kolejce po niego. Być może nie do końca nawet utożsamiamy się z efektami, które mają pojawić się u kresu tej drogi. Wielu ludzi biznesu sukces rozumie przez pryzmat skutecznego zrealizowania celów. Przy czym są one niejednokrotnie definiowane wyłącznie przez pryzmat biznesu. Być może koncentrujemy się wówczas na skutecznej realizacji zadań, nie do końca poświęcając uwagę temu, co dla nas osobiście najbardziej się liczy. Sukces możemy definiować również przez pryzmat prestiżu, zajmowanego stanowiska czy metrażu domu, w którym mieszkamy.

Zadaj sobie dziś pytanie o to, czym dla Ciebie jest sukces i czy wskaźniki, które sobie wyznaczyłeś do jego zmierzenia są tym, czego rzeczywiście pragniesz? Czy przypadkiem nie są one narzucone zewnętrznie? Być może nawet są twoje, ale przyjąłeś je bezrefleksyjnie od   otoczenia społecznego – kolegów z pracy, rodziny i przyjaciół. Przyjrzyj się czego tak naprawdę ty sam chcesz i zweryfikuj, którego obszaru twojego życia tak rozumiany sukces dotyczy.

Jakie zagrożenia może nieść sukces i czy chcemy je widzieć?

Często wyznaczając miary sukcesu myślimy o stanie idealnym w przyszłości, niejednokrotnie nie weryfikując, czy mamy zasoby, by go osiągnąć. Mam tu na myśli zarówno zasoby osobiste jak i zewnętrzne, np. warunki materialne. Ostatnio podczas spotkania z menedżerami usłyszałam sformułowanie „toksyczny sukces”. Mocno poruszyły mnie te słowa, bo zdałam sobie sprawę, że wiele osób postawiło sukces na pierwszym miejscu swoich dążeń, nieraz zapominając o sobie, rodzinie, zdrowiu. Koncentracja na sukcesie i pierwsze przejawy jego osiągania działają niczym paliwo pozwalające dążyć ku kolejnym etapom. W pewnym momencie przestajemy w ogóle zastanawiać się czy droga, na której jesteśmy jest tą właściwą. Nawet kiedy napotykamy na niej trudności i nabieramy wątpliwości, zaczynamy traktować je jako oznakę naszej słabości. Nakładamy wtedy na siebie jeszcze większe wymagania i nie zwracamy uwagi na pojawiające się pytania o sens tego wszystkiego.

Koncentrując się na potrzebie zrealizowania zakładanych celów przestajemy dostrzegać koszty osiągania przez nas sukcesu. Tłumaczymy sobie, że przecież nie mamy wyjścia i musimy dokonywać poświęceń, bo inaczej nie będzie rezultatów. Zamiast skupić się na weryfikacji słuszności dokonywanych wyborów uważamy, że otoczenie, które wyraża pretensje, dopomina się o swoje, nie wspieraja nas w naszych dążeniach. Mamy żal z powodu braku zrozumienia.  

Jak dokonać rewizji naszych miar sukcesu?

Poniżej proponuję kilka wskazówek do oceny tego, czy idziemy we właściwym kierunku.

1.    Zadaj sobie dzisiaj pytanie, co jest miarą Twojego sukcesu i dlaczego chcesz do tego dążyć?
2.    Oceń czy koszty, które ponosisz są warte tych rezultatów.
3.    Sprawdź, co kryje się za pretensjami otoczenia. Czego dotyczą najważniejsze uwagi?
4.    Zatrzymaj się na moment i wyobraź sobie, że doszedłeś_aś do końca założonej drogi – co jest na jej końcu? Czy czujesz satysfakcję? A może raczej ulgę? Czy odczuwasz radość z dotarcia do końca?
5.    Sprawdź jakie masz wartości i zweryfikuje w jakim stopniu sukces łączy się z tymi wartościami? Czy mają one swoje miejsce w drodze do realizacji tego sukcesu?
6.    Jak reagujesz, gdy nie osiągasz tego co założyłeś_aś? Czy brak rezultatów jest dla Ciebie końcem świata czy po prostu pewnym etapem na drodze do realizacji siebie i poznawania tego co dla Ciebie ważne?
7.    Wybierz te obszary, który wymagają Twojej szczególnej troski i zaplanuj przestrzeń dla nich w drodze do Twojego sukcesu.
8.    Obejrzyj serię 365 dni do Twojego sukcesu w tym tygodniu i odpowiedź sobie na postawione tam pytania.
9.    Wyznacz sobie kroki milowe – i gdy przychodzą zrób sobie mały pit stop i zapytaj się siebie, czy nadal jesteś na właściwej drodze.

Podziel się proszę w komentarzu, co jest dla Ciebie miarą Twojego sukcesu.

Podziel się artykułem z innymi osobami

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email

Dodaj komentarz

Bądź na bieżąco

Bądź na bieżąco!

Nie przegap nowości i wyjątkowych promocji.